[pr] Bileciki do kontroli! 14 miesięcy po pożegnaniu z ,,Konsolem''

Oglądasz wersję archiwalną wątku "[pr] Bileciki do kontroli! 14 miesięcy po pożegnaniu z ,,Konsolem''" z forum pl.misc.transport.miejski



Marcin Rutkowski - 28 Sie 2003, 11:18
http://www.glos.com/index.php?&art=47-19&enc=win&dz=gp

Bileciki do kontroli!
14 miesięcy po pożegnaniu z ,,Konsolem''

Już ponad rok kontrolą biletową w autobusach i tramwajach zajmują się
pracownicy MPK. Są znacznie bardziej skuteczni od swoich poprzedników, co
więcej, robią to w sposób kulturalny. Już nie można narzekać na łapanki na
gapowiczów, jakie urządzali ,,Konsolowcy''.

Najlepsi kontrolerzy potrafią wystawić około 200 mandatów w ciągu miesiąca.
To świadczy, że wciąż wielu pasażerów ma nadzieję na oszukanie firmy i
poznańskiego podatnika. Bo właśnie z naszych pieniędzy utrzymywane jest MPK.
Oznacza to, że na przejazd każdego gapowicza, któremu uda się podróż bez
biletu, składają się mieszkańcy stolicy Wielkopolski.

Sprawdzanie biletów jest i będzie stresującym zajęciem, zarówno dla
kontrolera, jak i pasażera mówi Iwona Gajdzińska rzecznik prasowy MPK. Ale
staramy się, żeby nasi pracownicy robili to w sposób kulturalny i
profesjonalny. Mimo niewdzięcznej pracy, oni mają się dobrze kojarzyć.
Myślę, że po roku doświadczeń udało nam się zmienić wizerunek kontrolera.

Oprócz sprawdzania biletów, kontrolerzy mają obowiązek udzielać pasażerom
wszelkich informacji dotyczących cen biletów, ich rodzajów, wysokości kar
lub przebiegu linii. Kontroler ma być fachowym doradcą mówi rzecznik MPK.

Prawo sprawdzania biletów mają tylko i wyłącznie konduktorzy, kontrolerzy
cywilni oraz umundurowani pracownicy nadzoru ruchu MPK. Kontroler musi
posiadać przypięty w widocznym miejscu identyfikator (którego wzór
publikujemy poniżej). Sprawdzanie biletów bez zablokowania kasowników jest
dopuszczalne tylko w drugim wagonie tramwaju. Kontrolerowi nie wolno na
miejscu przyjmować gotówki za mandat od osób poniżej 14 roku życia.

Kontroler ma prawo dokładnie przyjrzeć się dokumentowi uprawniającemu do
ulgi. Mignięcie mu przed oczami nieważną legitymacją studencką, nie oznacza,
że nie zapłacimy kary. Jeżeli będziemy uporczywie odmawiać pokazania
dokumentu, na podstawie którego skasowaliśmy ulgowy bilet lub odmówimy
okazania dowodu tożsamości (w przypadku jazdy bez biletu), kontroler ma
prawo utrudnić nam opuszczenie pojazdu i wezwać policję. W praktyce
sprowadza się to do blokowania drogi do drzwi, do czasu przybycia
policjantów.

Jeżeli nasz bilet wywołuje podejrzenia o fałszerstwo, kontroler ma prawo
sprawdzić jego oryginalność i go zatrzymać (za pokwitowaniem). Pracownicy
MPK są wyposażeni w specjalne czytniki do weryfikacji autentyczności biletów
i sprawdzania elektronicznych KOM-kart. Kontrolerzy mają też uprawnienia do
zatrzymania biletów nieczytelnych i zniszczonych.




Jarosław Łysio - 28 Sie 2003, 11:36
| http://www.glos.com/index.php?&art=47-19&enc=win&dz=gp

| Najlepsi kontrolerzy potrafią wystawić około 200 mandatów
| w ciągu miesiąca.

Cienkie bolki :)
Insp. 2000 wystawia ok. 2,5 raza więcej.




Olo Kwasniak - 28 Sie 2003, 11:49

Już nie można narzekać na łapanki na
gapowiczów, jakie urządzali ,,Konsolowcy''.



Siłą rzeczy proces kontroli biletow jest swego rodzaju lapanką.

Prawo sprawdzania biletów mają tylko i wyłącznie konduktorzy, kontrolerzy
cywilni oraz umundurowani pracownicy nadzoru ruchu MPK. Kontroler musi
posiadać przypięty w widocznym miejscu identyfikator (którego wzór
publikujemy poniżej).



Graficznie dosc ciekawy, choc moim zdaniem bzdurne jest umieszczanie na nim
nazwiska kontrolera - do niczego to nie potrzebne, a bardzo latwo potem
kontrolera namierzyc i wyklepac mu miche.

Sprawdzanie biletów bez zablokowania kasowników jest
dopuszczalne tylko w drugim wagonie tramwaju.



U nas niby tez jest taki obowiazek, ale ujęty wylącznie w Regulaminie
Kontroli, więc statystycznemu pasazerowi g*** do tego co i kiedy ja blokuje.

pdr
Olo



Olo Kwasniak - 28 Sie 2003, 12:48

| Najlepsi kontrolerzy potrafią wystawić około 200 mandatów
| w ciągu miesiąca.

Cienkie bolki :)
Insp. 2000 wystawia ok. 2,5 raza więcej.



:-))))
Drobna przesada, acz istotnie 200 nie jest jakąś imponującą liczbą :-)

pdr
Olo




Niezależny Obserwator - 1 Wrz 2003, 11:13

Graficznie dosc ciekawy, choc moim zdaniem bzdurne jest umieszczanie na nim
nazwiska kontrolera - do niczego to nie potrzebne, a bardzo latwo potem
kontrolera namierzyc i wyklepac mu miche.



U nas tez jest nazwisko, ale po drugiej stronie, tej, której pasażer nir
ogląda. A swoją drogą mamy od lipca nowy wzór, nie wiem, czy ktoś
wrzucał na grupę ale podam linka:
http://www.ztm.waw.pl/images/legitymacja.jpg

U nas niby tez jest taki obowiazek, ale ujęty wylącznie w Regulaminie
Kontroli, więc statystycznemu pasazerowi g*** do tego co i kiedy ja blokuje.



W Warszawie zbliżenie karty kontrolerskiej powoduje zablokowanie
kasownika. Kartę kontroler musi zbliżyć, aby przsłać dane do czytnika
LDP 400, więc kasownik przed przeprowadzeniem kontroli jest zablokowany.
System taki ma jedną wadę - powinno być tylu kontrolerów ile
kasowników...



Olo Kwasniak - 1 Wrz 2003, 12:25

U nas tez jest nazwisko, ale po drugiej stronie, tej, której pasażer nir
ogląda.



U nas na odwrocie tez jest.

A swoją drogą mamy od lipca nowy wzór, nie wiem, czy ktoś
wrzucał na grupę ale podam linka:
http://www.ztm.waw.pl/images/legitymacja.jpg



W sumie bardzo podobna do poprzedniej.
Moze mi ktos wyjasnic po co na odwrocie jest to nazwisko i jeszcze nr dowodu
osobistego?

W Warszawie zbliżenie karty kontrolerskiej powoduje zablokowanie
kasownika. Kartę kontroler musi zbliżyć, aby przsłać dane do czytnika
LDP 400, więc kasownik przed przeprowadzeniem kontroli jest zablokowany.
System taki ma jedną wadę - powinno być tylu kontrolerów ile
kasowników...



Hmmm...jak bylo w Urzędzie Wojewodzkim 70-lecie komunikacji na śląsku to
prezentowali takie kasowniki, ale myslalem ze blokują się od razu wszystkie
w pojezdzie...

pdr
Olo



Niezależny Obserwator - 3 Wrz 2003, 12:48

W sumie bardzo podobna do poprzedniej.



Dlatego przciętny pasażer ich nie odróżni, choć ostatnio w kazdym
pojeździe przyklejono nowy wzór legitymacji.

Moze mi ktos wyjasnic po co na odwrocie jest to nazwisko i jeszcze nr dowodu
osobistego?



Też chętnie bym się dowiedział.

Hmmm...jak bylo w Urzędzie Wojewodzkim 70-lecie komunikacji na śląsku to
prezentowali takie kasowniki, ale myslalem ze blokują się od razu wszystkie
w pojezdzie...



Oj nie myśl tak dużo, bo Monetel i tak jest od Ciebie mądrzejszy... (i
lepszy i droższy i bardziej awaryjny).

Odczytanie za pomocą czytnika informacji z biletu "z paskiem" udaje się
przeciętnie za 3-5 razem... W przypadku karty czesto pojawia się napis
"BILET NIEZNANY" lub "BILET NIECZYTELNY". Poza tym sam czytnik kosztuje
niemało kasy...



Olo Kwasniak - 3 Wrz 2003, 13:03

| W sumie bardzo podobna do poprzedniej.

Dlatego przciętny pasażer ich nie odróżni, choć ostatnio w kazdym
pojeździe przyklejono nowy wzór legitymacji.



Bardzo slusznie. Zauwazylem ze MZK Tychy rowniez umieszcza w swoich
pojazdach wzory - duzy krok na przod.

pdr
Olo


[pr] Nowe remonty torowisk, nowe objazdy
[pr] "10 minut przed, 8 minut po autobusie"
[pr] Smarowali, kasowali, ścierali i znowu kasowali
[Pr] Tramwaj dla zakochanych, czyli buzi, buzi i jazda
[PR] 15 nowych tramwajów, kilometry nowych tras
[Pr] Bilety jednorazowe zastąpią w Gdańsku bilety na 10 minut?
[pr] Śląskie miasta mogą wreszcie przejąć za darmo akcje Tramwajów Śląskich
  • dzienniczek praktyk opinia nauczyciela
  • m10 na gazniku nie chce odpalic
  • atlas ryb slodkowodne
  • znowu stadiony boiska
  • mitsubishi car
  • error recyclers
  • firanki lodz 40
  • szukaj zamiast otwF3rz
  • page;16
  • Zbiór tematów z for dyskusyjnych | Start